ZAMACH NA POLICMAJSTRA. Chełmski wątek lubelskiej egzekucji
Człowiek idzie sobie spokojnie ulicą. Nie spodziewa się niczego złego. Uśmiecha się do przechodniów i słońca na niebie. Naraz widzi wymierzone w siebie lufy rewolwerów. Nie ma szans na ucieczkę, bo otaczają go z każdej strony. Padają strzały, człowiek pada martwy na bruk. Sprawcy uciekają.
04.11.2024 20:41