A ściślej rzecz ujmując, odpowiednią procedurę w sprawie petycji przeprowadzi nie tylko rada gminy Rejowiec Fabryczny (ponieważ to na ręce tego organu złożono dokument), ale również rada powiatu chełmskiego.
O co więc konkretnie proszą mieszkańcy wspomnianych miejscowości? W swoim piśmie precyzują, że dodatkowa infrastruktura powinna się pojawić na odcinku liczącym ok. 1800 m – od miejscowości Kanie-Stacja (tj. przejazdu kolejowego) do skrzyżowania drogi gminnej i powiatowej, które funkcjonuje w pobliżu Kolonii-Kanie i Wólki Kańskiej.
„Wzdłuż wyżej wymienionej drogi nie znajduje się żadna latarnia z wyłączeniem skrzyżowania, co jest utrudnieniem dla mieszkańców, a szczególnie dla dzieci, młodzieży i samych dorosłych, którzy tą drogą idą lub poruszają się rowerami na stację kolejową PKP KANIE oraz osób korzystających z niej w celu dojazdu do pracy lub innych potrzeb życiowych do drogi wojewódzkiej S12 Lublin-Chełm. Brak oświetlenia jest bardzo uciążliwy, stwarza szczególne niebezpieczeństwo w okresie jesienno-zimowym oraz zimowo-wiosennym, kiedy w godzinach, gdy dorośli udają się do pracy, a dzieci do szkoły, nadal panuje półmrok” - stwierdzają twórcy petycji.
Podnoszą też inne aspekty obecnego stanu, o którym sądzą, że wymaga zdecydowanej interwencji lokalnych władz.
„Wzdłuż opisywanych dróg znajdują się liczne ścieżki i szlaki zwierzyny dzikiej: saren, dzików, jeleni oraz łosi, które przez niedostateczną widoczność potrafią wejść na drogę niezauważone. Brak oświetlenia stanowić więc może przyczynę wypadków. W przeszłości odnotowano zresztą dwa zdarzenia ze skutkiem śmiertelnym. Z udziałem pieszego i motocyklisty” - zaznaczają mieszkańcy.
Dodatkowe oświetlenie miałoby się pojawić co prawda wzdłuż drogi powiatowej, ale organizacja odpowiedniej infrastruktury należy już do zadań własnych samorządu. To gmina (jeśli będzie miała takie możliwości), a nie powiat zmierzy się z inwestycyjnymi wyzwaniami.
Na początku tego roku wójt Zdzisław Krupa w jednej z rozmów wyjaśnił nam, że w tym roku budżetowym gmina nie zabezpieczyła żadnych środków na inwestycje związane z siecią gminnego oświetlenia. Przeprowadzono natomiast prace polegające na wymianie przestarzałych opraw na nowe, typu LED. Modernizacji poddano ok. 350 punktów świetlnych, a wartość zadania opiewała na ok. 400 tys. zł. Czy znajdą się kolejne środki, aby wyjść naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców?
- Systematycznie wpływają do nas wnioski o montaż takich punktów w tym czy innym sołectwie. Nie ulega jednak wątpliwości, że planując to, musimy brać pod uwagę warunki techniczne. Chociażby te związane z przebiegiem linii energetycznej. Ponieważ w wielu miejscach ta sieć po prostu nie istnieje, jedynym rozwiązaniem wydaje się być to, które bazuje na lampach hybrydowych, zasilanych przy pomocy paneli fotowoltaicznych. Taka lampa nie wymaga osobnego zasilania z sieci i może zostać zamontowana w dowolnym punkcie – zauważa wójt.
Urzędnicy twierdzą, że jdynym sensownym rozwiązaniem jest montaż tzw. lamp hybrydowych, działających w oparciu o panele fotowoltaiczne. Nie wymagają one zasilania z sieci, więc mogą zostać zamontowane w dowolnym miejscu. A dodatkowe środki mają być dostępne m.in. Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2021-2027. Ostateczne, wiążące decyzje nie są jeszcze znane.
Czytaj także:
Napisz komentarz
Komentarze