Debiutancki album, zatytułowany "Eternity", jest praktycznie gotowy. Konrad Zarek pracował nad nim około roku.
- Decyzję o nagraniu płyty podjąłem spontanicznie i zawarłem w niej 8 autorskich utworów - mówi młody muzyk. - Można powiedzieć, że tylko 8, ale szczegółowo je dopracowywałem, bo uważam, że lepiej zrobić mniej, ale dokładniej, niż więcej i na pół gwizdka.
"Eternity" to album konceptowy, czyli zawierający pewną historię poprzez związane ze sobą poszczególne utwory, zamknięte między muzycznymi prologiem i epilogiem. Tytuły kompozycji ściśle nawiązują do przemyśleń Konrada i opowiadają o nich wyłącznie poprzez metalowe instrumentarium.
- "Road to Victory" jest swego rodzaju ścieżką do zwycięstwa, zmiennym brzmieniem pokazuje wzloty i upadki na tej drodze - tłumaczy Konrad. - Z kolei "The Final Battle" to smutny utwór, ponieważ opowiada o końcowym niepowodzeniu. Tak jak w tekście można ukryć pewien przekaz, tak ja chcę to zrobić za pośrednictwem dźwięków.
Muzyk w swojej twórczości inspiruje się takimi ikonami metalu jak Pain, Sabaton, Hunter czy In Flames, ale często sięga również do mniej znanych zespołów, m.in. Raubtier. Współpracuje także z miejscowymi muzykami - Mikołajem Krzaczkiem z grupy Kholm, a także z Tumbizem z Aetheral, z którym rozpoczynał swoją przygodę z ciężkim brzmieniem.
Debiutancka płyta Konrada ukaże się na pewno jeszcze w tym roku i będzie można ją nabyć za pośrednictwem Facebooka.
Napisz komentarz
Komentarze